Mickiewicz
Dzieła wybrane naszego Wieszcza
Książki
Strona :« 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 Wszystkie»
“Cóż dziwnego? rzekł Hrabia, koszt wielki, a nuda
Jeszcze większa; chcę skończyć, lecz szlachcic maruda.
Upiera się; przewidział, że mię znudzić może:
Dłużej też nie wytrzymam i dzisiaj broń złożę,
Przyjmę warunki zgody, jakie mi sąd poda”.
“Zgody? krzyknął Gerwazy, z Soplicami zgoda?
Z Soplicami, Mopanku?” - To mówiąc wykrzywił
Usta, jakby nad własną mową się zadziwił.
“Zgoda i Soplicowie! Mopanku, Panisko,
Pan żartuje, co? Zamek, Horeszków siedlisko,
Ma pójść w ręce Sopliców? niech Pan tylko raczy
Zsiąść z konia, pódźmy w zamek, niech no Pan obaczy,
Pan sam nie wie, co robi; niech się Pan nie wzbrania,
Zsiadaj Pan! ” - i przytrzymał strzemię do zsiadania.